Galeria
Kontakt
Address:
121 King Street, Melbourne Victoria 3000
Phone:
+1 (800) 456 37 96 - Office

Czy zdjęcia ślubne wymagają obróbki?

Mając zawodowo do czynienia z fotografią ślubną, nie obce mi są również często powtarzające się pytania do fotografa. Można powiedzieć, że istnieje pewien schemat stałych pytań, które każdy fotograf ślubny może usłyszeć. Jedno z nich brzmi, czy zdjęcia ślubne będą poddane obróbce graficznej. Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna: TAK.

Dlaczego fotografia ślubna potrzebuje korekty?

 

Ktoś mógłby zapytać, co to za fotograf ślubny, który nie potrafi zrobić dobrych zdjęć, nie potrzebujących korekty? Nie zna się na swojej pracy? A może ma tak kiepski sprzęt, że zdjęcia musi tuningować w photoshopie? W takim przypadku może lepiej zrezygnować z jego usług i skorzystać z oferty innego fotografa? Wyjaśnienie tego zagadnienia nie jest tak oczywiste i jednoznaczne, jak mogłoby się wydawać. W większości przypadków konieczność poprawienia zdjęć w programie graficznym jest niezależna od samego fotografa. Można zaryzykować nawet jeszcze jedno stwierdzenie. To często sama młoda para oraz jej goście mogą zmuszać fotografa do takiej pracy. Pracy, która przypomnijmy nie jest przyjemnością.

 

Można sobie wyobrazić, że fotograf wykonał 1000 zdjęć, z czego młodej parze dostarczy 600 w postaci elektronicznej. Oznacza to że każde z tych zdjęć musi zostać bardzo dokładnie obejrzane w poszukiwaniu mankamentów i niedoskonałości. Jeśli takie zostaną stwierdzone, należy je usunąć. Trzeba to zrobić w taki sposób, aby było to niezauważalne na zdjęciu. To rzecz jasna zajmuje wiele cennego czasu. Czasu, który każdy fotograf wolałby przeznaczyć na coś zupełnie innego – kontakt z rodziną, realizację innego zlecenia aby móc zarobić więcej pieniędzy lub aktywność fizyczną. W jego najlepiej pojętym interesie jest zatem to, aby wykonać zdjęcia najlepiej jak to jest możliwe. Dzięki temu oszczędza sobie wykonania dodatkowej, żmudnej pracy.

 

Najczęstsze powody, dla których zdjęcia ślubne trzeba poprawiać

 

1. Oświetlenie

 

Kiepskie oświetlenie to jedna z najczęstszych przyczyn poprawiania zdjęć ślubnych i weselnych. Słabe oświetlenie świątyni, brak zgody na zastosowanie lub włączenie dodatkowych reflektorów, nadmiar dymu scenicznego na sali weselnej lub również ubogie oświetlenie, które powoduje że zdjęcia trzeba rozjaśniać przy pomocy programu graficznego. Czy można tego uniknąć? Oczywiście że tak. Wystarczy tylko poświęcić trochę czasu na przygotowania. Spotkać się z fotografem, a wręcz pojechać z nim do kościoła, w którym odbędzie się ślub. Pozwoli mu to fachowym okiem ocenić jakość oświetlenia i ewentualnie je poprawić. Zapewnia to również wystarczającą ilość czasu do tego, aby porozmawiać z księdzem proboszczem i ustalić warunki dodatkowe oświetlenia, jeśli jest to konieczne. Takie same warunki dotyczą sali weselnej. Czasami wystarczy kilka dodatkowych reflektorów, aby zdecydowanie poprawić jakość oświetlenia, nie wpływając na klimat miejsca.

 

2. Mankamenty urody

 

To bardzo drażliwy temat, którego wielu fotografów boi się poruszać przez grzeczność i szacunek. Zaciskają tym samym zęby w momencie, kiedy przychodzi im po raz 237 zamazywać tego samego pryszcza na kolejnych zdjęciach. Oczywiście, można by tę pracę pominąć i oddać zdjęcia z takimi twarzami gości, jakimi w rzeczywistości są. Jednak każdy szanujący się fotograf ślubny dba o swoje pracę. Chce przy tym, aby osoby oglądające wykonane przez niego zdjęcia, miały z tego czystą przyjemność. Defekty cery, takie jak rozmazany makijaż, pryszcze, przebarwienia itp. powinny zostać skorygowane. Jeśli nawet nie usunięte do końca, to przynajmniej zminimalizowane do tego stopnia, aby nadmiernie nie rzucać się w oczy.

 

3. Poruszone zdjęcia

 

Fotografie ślubne, na których widać ruszające się osoby mają w sobie nutę dynamizmu i energii. Co więcej, można to uznać za ciekawy i wręcz przemyślany efekt, świadczący o umiejętnościach i kunszcie fotografa. Jednak kiedy dotyczy to zdjęć pozowanych, np. z młodą parą, z pewnością nie będzie to dobrą rekomendacją. Trzeba zatem każde zdjęcie przejrzeć i jeśli jest to możliwe mankamenty usunąć. Sprawa jest o tyle kłopotliwa i czasochłonna, że pewna część osób ma duże problemy z utrzymaniem nieruchomej pozycji dłużej niż 2 sekundy. Jeśli dodać do tego kilka wcześniej wypitych kieliszków alkoholu, łatwo sobie ten efekt wyobrazić. Co zatem pozostaje fotografowi? Oczywiście poszukiwać takich ujęć, z których uda się uratować jak najwięcej. Jeśli takich nie ma, pozostaje jeszcze montaż jednego zdjęcia z kilku innych fotografii. Dokonuje się wówczas wycięcia najbardziej stabilnej postaci i wklejenia jej w zdjęcie docelowe. Tutaj ponownie praca musi zostać wykonana z maksymalną dbałością o detale. Całość musi wyglądać naturalnie i realistycznie, aby nie wzbudzać podejrzeń że mamy do czynienia z fotomontażem.

 

4. Mistrzowie 3-go planu

 

Takie sytuacje zna chyba każdy z nas. Zdjęcie na pierwszy rzut oka idealne. Świetnie ustawienie bohaterowie i idealna sceneria. Coś jednak w tym zdjęciu nam nie pasuje. Wytężamy wzrok i widzimy już o co chodzi. Mamy go! To mistrz 3-go planu! Zadowolony z siebie wujek, z dumą prezentujący spod rozpiętej koszuli swój wielki brzuch. Lub doskonale bawiąca się ciocia, która nie zauważyła że jej sukienka nieestetycznie się podwinęła, prezentując miejsce w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę. To rzecz jasna tylko jedne z wielu przykładów, które można mnożyć w nieskończoność. Co powinien zrobić fotograf ślubny w przypadku takiego zdjęcia? Oczywiście poddać go obróbce. 3-cio planowanego mistrza usunąć z fotografii, zastępując go dopasowanym tłem lub stosując inne, znane sobie metody obróbki fotografii. Wszystko po to, aby swoim klientom móc oddać zdjęcia, z których będą naprawdę zadowoleni i z dumą będą je prezentować znajomym i rodzinie.